• blue-flower.jpg
  • maple.jpg
  • raindrops.jpg
  • walden-pond.jpg
  • windows.jpg

Grudzień w świetlicy

Grudzień, ach grudzień … „Ma czerwoną czapkę, spodnie i koszulę i właśnie odwiedza babcię Urszulę” – czy każdy potrafi podać rozwiązanie tej zagadki, jednej z wielu wymyślonych przez bystrych Świetliczaków?... Ktoś mógłby spytać czy grudzień to najpiękniejszy miesiąc w roku – w naszej Świetlicy na pewno jeden z najprzyjemniejszych, gdyż możemy wówczas podzielić się swoim sercem z potrzebującymi, ale od początku: a na początku były Mikołajki i wspólnie zastanawialiśmy się co Święty Mikołaj mógłby podarować Ziemi.

Czytaj dalej

Listopad w świetlicy

Pod jakim hasłem upłynął listopad w Świetlicy? – „ Polska to my! ” My - czyli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 56 w Poznaniu, my - czyli dumne Świetliczaki. Z okazji wyjątkowej, czyli setnej rocznicy odzyskania przez naszą Ojczyznę wolności, w Świetlicy dużo rozmawialiśmy o długiej drodze do polskiej niepodległości, oraz o takich bohaterach narodowych, jak Józef Piłsudski i Józef Wybicki. Dodatkowo, naszą salę ozdobiło piękne „Drzewo Niepodległości”, wykonane z zarysu naszych dłoni.

Czytaj dalej

Październik w świetlicy

„Codziennie rano dzwonek wesoły przyzywa wszystkich uczniów do … Świetlicy!” - październik w naszym „szkolnym domu” rozpoczął się od wirtualnej wizyty w lesie w celu poznania zwyczajów, za sprawą których zwierzęta przygotowują się do zimy w swoim naturalnym środowisku. Jak na naszą Świetlicę przystało, z „niczego” wyczarowaliśmy wielkie „Coś” – odwiedziły nas piękne sowy, wykonane z rolki po papierze toaletowym, oraz jeżyki z ziaren kawy.

Czytaj dalej

Wrzesień w świetlicy

Tegoroczny wrzesień, jak co roku, rozpoczął się w Świetlicy od przypomnienia lub poznania i podpisania świetlicowego regulaminu. Powolutku wprowadziliśmy pierwszaczki w tajniki funkcjonowania naszego szkolnego domu. W rytm piosenki „Woła nas szkoła” zastanawialiśmy się „co by było, gdyby nie było szkoły…?” W kolejnym tygodniu, poruszyliśmy niezmiernie ważny temat bezpieczeństwa na drodze – próbowaliśmy znaleźć odpowiedzi na bardzo istotne pytania - jak być bezpiecznym w drodze do szkoły i nie tylko?, jak należy zachowywać się w środkach komunikacji miejskiej, co zrobić gdy popsuje się samochód i trzeba go oddać do „pana doktora”?

Czytaj dalej

Czerwiec w świetlicy

I stało się … dobiegł końca ostatni miesiąc roku szkolnego. Ale wróćmy do początku, a na początku czerwca, w nawiązaniu do nadchodzących coraz większymi krokami letnich wakacji, dyskutowaliśmy o podróżach. Wspólnie stworzyliśmy mapę naszych wakacji, a także poznaliśmy dziesięć najciekawszych i naprawdę niesamowitych statków na świecie. Tuż przed wakacjami, nie mogło zabraknąć tematów, związanych z bezpieczeństwem. W związku z tym, razem skonstruowaliśmy Kodeks Bezpiecznych Zabaw. Wysłuchaliśmy porad, dotyczących odpoczynku nad wodą i w górach, zapoznaliśmy się z zawartością apteczki „Małego Ratownika”, oraz przypomnieliśmy sobie zasady powiadamiania służb w sytuacji zagrożenia.

Czytaj dalej

Maj w świetlicy

„W maju jak w raju…” – pogodowo i świetlicowo. Pogoda sprzyjała aktywności fizycznej na dworze, zgodnie z tym, jeden z cotygodniowych tematów zajęć odbył się pod hasłem: „Jestem zdrowy i sprawny”. Wykonaliśmy mapę myśli, związaną z pozytywnymi skutkami uprawiania sportu, stworzyliśmy nasz autorski „Elementarz Zdrowia”, oraz gimnastykowaliśmy nasze buzie i języki, wykonując ciekawe ćwiczenia logopedyczne. W kolejnym tygodniu w Świetlicy odbył się Wielki Tygodniowy Turniej Myślenia, czyli Łamigłówki Mądrej Sówki.

Czytaj dalej

Kwiecień w świetlicy

Tegoroczny kwiecień, zgodnie z naszą nową dewizą, iż „Każdy z nas powinien być przyjacielem przyrody”, rozpoczął się w Świetlicy od obserwacji otaczającej nas natury – zwierząt i roślin. Poruszyliśmy też, jakże ważny w dzisiejszych czasach, temat ekologii, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie „Jak należy o przyrodę dbać?”. Wspólnie zgodziliśmy się, że każdy wzorowy Świetliczak powinien być „Małym Ekologiem”. W następnym kwietniowym tygodniu rozmawialiśmy o pracy. Porównywaliśmy zawody na wsi i w mieście i wymyślaliśmy takie, które jeszcze nie istnieją, jak np. „chmuronolog”, czy „zawodowy głaskacz zwierząt” – ach, któż nie chciałby wykonywać tak przyjemnej pracy?

Czytaj dalej

  • 1
  • 2